Bloog życiowego malkontenta

Archiwum: wrzesień 2011

834067_Zdj_cie085_big.jpg
Życie na gorąco...

Krótkie refleksje wieczorową porą...

Cicho, cichutko, cichuteńko wślizgnęłam się do domu mając pewność, że on smacznie sobie śpi. I chrapie... Wrrrr...Hrrr....Niach... Kiedy w oknie narożnego pokoiku nie widać już błękitnawej poświaty z jego „komputerowego kącika”, w którym zwykł przesiadywać niemal cały wolny czas – znaczy to, że jest właśnie tak, jak powiedziałam. Przeszłam szybko obok kuchni, w której kącikiem oka zauważyła... czytaj dalej

komentarze: 9
Życie na gorąco...

Amantem sobie być....

Jesień, wczesny wieczór, lekki wiaterek owiewa twarz i łysinę, nie pada - znaczy - pogoda wymarzona wprost na grillowanie w przydomowym ogródku. Zaproszony przez znajomych siedziałem sobie elegancko rozwalony w wiklinowym foteliku zajadając przypiekane, pikantne kiełbaski (z papryczką) przepijane – co oczywista – równie pikantną … herbatą Earl Grey z „cicinkom”... Rozmowa „o tym i o owym” ... czytaj dalej

komentarze: 13