Bloog życiowego malkontenta

Smutno

Jak zwykle... czas na zadume znaleziony...

Ktos zgadnie - gdzie?

Siedze zatem w pracy I zagladam na strony niegdys odwiedzane. Chocby przelotnie nawet, ale jakas czasteczka wspomnien po nich jest.

Zagladam I widze, ze I one sa juz martwe. Jak ten moj, ktorego zaniedbalem, a wlasciwie - do ktorego stracilem serce w momencie, gdy WP raczyla popieprzyc calkowicie uklad oraz wyglad stron.

Co u Was?

 

... glos wolajacego w puszczy....